Kurs z Biomechaniki u Conora Harrisa

ZROBIŁEŚ TO CHŁOPAK
Kurs z Biomechaniki u Conora Harrisa

Awwwww Familia, co to były za szalone trzy miesiące!

Jak wspominałem na #KoszykarskieZajawki, lekko ponad trzy miesiące temu podjąłem kurs z biomechaniki u Conora Harrisa.

✅ Po pierwsze, w kwestiach zawartości, wiedzy i praktyki ten kurs to istna bomba. Szczerze nie spotkałem się, żeby ktoś w Polsce tłumaczył poruszanie, oddychanie i w zasadzie każdy mechanizm ruchu w naszym ciele w ten sposób. Trochę kursów zrobiłem, ale może akurat nie natknąłem się na właściwy.

Tak czy siak, Conor w relatywnie przystępny sposób (o tym za chwilę) opowiedział piękną, spójną i przede wszystkim praktyczną legendę naszych organizmów.

kurs biomechaniki - conor Harris

✅ Po drugie – ORGANIZACYJNIE TO ISTNY SZTOS.

Sporo moich znajomych coś tam studiuje, od dwóch lat niby zdalnie. Część zadowolona, bo za dużo nie trzeba robić, a testy to jakaś farsa. Inni narzekają, bo bulą jak za normalne studia, w sumie to mało czego się uczą, każą im czytać ogromne ilośći literatury, a na dodatek nigdy nie widzieli na żywo ziomeczków z roku… Jak to studiować 😝

Jestem pewien, że zdecydowana większość uczelni wyższych mogłaby uczyć się od Conora organizacji nauki.

🌀 Cały materiał został podzielony na 12 tygodni.
🌀 Każdy tydzień to 3 dwugodzinne sesje – pierwsza wprowadzająca materiał, druga powtórka + wszelkie Q&A, trzecia praktyczna
🌀 Na koniec każdego tygodnia wjeżdża quiz, bardziej dla nas do powtórzenia bo mamy nieograniczoną liczbę podejść.
🌀 Do tego pod każdym tygodniem tona materiałów, wszelkie prezentacje, cheat sheety które robili na bieżąco i linki do ciekawych artykułów – OGROM!

Brzmi nieźle, co nie? Ale to nie koniec 😁
Całości dopełnia Slack, gdzie mieliśmy dostęp do 12 kanałów na których rozmawialiśmy o tych tematach. Dodatkowo takie kanały jak Case Studies (do publikowania pytań odnośnie swoich podopiecznych), Concept Questions czy General Info.

Ani jedno pytanie nie pozostało bez odpowiedzi, przeważnie gruuuuuubej odpowiedzi Conora. Pełen szacun.

Dla kogo jest ten kurs?

✅ Jeszcze kilka słów o uczestnikach. Byliśmy zbieraniną trenerów, fizjo, a nawet zawodników z całego świata – od US, przez Europę po Afrykę i daleką Azję.

Chętni mogli dołączyć do małych grup podzielonych pod względem stref czasowych, tak żeby lepiej się poznać, pogadać czy czasem odwiedzić. Podobno po tym kursie sporo osób nawzajem się zatrudniało 🤓

✅ Kurs kończył się dość ciężkim egzaminem z pytaniami typu “masz gościa z zgięciem biodra prawego 80*, lewego 90*, rotacją wewnętrzna…. który z tych drillów byłby NAJLEPSZY w jego przypadku?”. Poza egzaminem musieliśmy stworzyć trzymiesięczny program dla jednego z wyimaginowanych podopiecznych – mi przypadł koszykarz z NCAA 🏀

Kilka przeszkód? Zależy dla kogo!

✅ Żeby nie było tak kolorowo, oto dwie przeszkody na jakie możecie natrafić, chcąc zaatakować ten kurs.

Primo, wypada mieć przynajmniej średnią wiedzę z anatomii i podstaw treningu.
Secundo, kurs jest po angielsku… Nawet nie wiecie ile czasu poszło na googlowanie słówek typu przestrzeń międzyżebrowa czy mechanizm kołowrotka. Ale teraz już wiem że to windlass mechanism ^^

Podsumowując. Czy warto zrobić ten kurs?
ZDECYDOWANIE TAK!

Gdybyście mieli jakieś konkretne pytania to walcie tutaj, na priv lub grupie Koszykarz Na Siłowni.

Po prawej znajdziecie zrzut z panelu kursu. 👉

Pozdro i słodkich walentynek,
Mati

kurs biomechaniki conor harris content table
Mateusz Kołtunowicz
Z wykształcenia psycholog, z zawodu trener przygotowania motorycznego, a w sercu koszykarski świr jakich mało. Przywiązuję ogromną wagę do rozwoju i przekraczania własnych granic.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *