Rozgrzewka Przed Meczem

robić czy nie robić - oto jest pytanie
ROZGRZEWKA PRZED MECZEM

Znam harpaganów, co wjeżdżają na mecz czy trening bez rozgrzewki. Zresztą, kiedyś sam tak robiłem i żyję. Skoro się da bez, to po co robić rozgrzewkę?

Ano po to, żeby osiągać lepsze wyniki, zarówno na meczu jak i treningu, a przy okazji ograniczyć możliwości złapania kontuzji. Główny cel rozgrzewki, to przygotować nasze ciało do danego wysiłku.

Jak to wygląda w teorii
Jak wykonać dobrą rozgrzewkę
1️⃣ PODNIESIENIE TEMPERATURY CIAŁA.

Zwiększamy szybkość pracy serca, co wpływa na przepływ krwi, tlenu i substancji odżywczych. Przy okazji pobudzamy również układ krążeniowo-oddechowy. Pewnie zdarzyło Wam się wejść zimnym na boisko. Nic przyjemnego, co nie?

2️⃣ AKTYWACJA MIĘŚNI.

Głównie tych, których będziemy używać przy danym wysiłku. W naszym sporcie to praktycznie całe ciało. Nie zapomnij o mięśniach core i pośladzie!

3️⃣ MOBILITY.

W tej części zajmujemy się zwiększeniem zakresów. Dobrze gdybyś przyjeżdżając po pracy na mecz, był w stanie szybko i bezproblemowo zejść do pozycji obronnej, a przy nieoczekiwanym stealu pobiegł do kontry.

4️⃣ POBUDZENIE UKŁADU NERWOWEGO.

Niesamowicie istotne element, który najłatwiej przegapić jeśli się o tym nie wie. Możesz mieć przygotowany hardware (mięśnie) do pracy, ale nie będziesz w najlepszej formie, jeśli nie zadbasz o swój software (układ nerwowy). W dalszej części podpowiem jak ja to robię.

Łatwo można to zapamiętać używając angielskiego akronimu RAMP (Rise – Activate – Mobilize – Potentiate).

🆙HIDDEN TIP:

Te cztery punkty sprawdzają się jako rozgrzewka przed każdą aktywnością. Grając w kosza, warto dorzucić jeszcze kilka stricte koszykarskich ćwiczeń.

hantle i gary vs aldona team
co robię przed meczem?
Moja Rozgrzewka
Faza I – rozgrzewka ogólna

Pierwsze trzy punkty łącze w 10-15 minutowy blok. Zaczynam od truchtu przodem i tyłem. Potem wjeżdża krążenie ramion, wykroki z rotacją, skipy, wykopy, przeplatanka, krok obronny, naprzemienne wyskoki itp. Dynamiczny stretching wraz z aktywacją głównych grup mięśniowych. Ćwiczenia wykonuję zwiększając intensywność. Na koniec kilka hip thrustów i mobility w postaci jaszczura (lizard with rotation).

Faza II – rozgrzewka koszykarska poza boiskiem

Następnie łapie piłę i zaczynam od rozgrzewki palców. Krążenia wokół ciała, podrzuty w samych palcach, a potem wszelkiego rodzaju kozłowanie. Czas zadbać o nadgarstek. Jeśli wszystkie kosze są zajęte, to rzucam do góry, koncentrując się na pracy nadgarstka. Rzuty z miejsca, po koźle, po podaniu. Na koniec tej części wracam do kozłowania, jednak proszę kogoś z drużyny, żeby rzucał mi piłeczkę tenisową do drugiej ręki. To bardzo fajny element pobudzający układ nerwowy i zwiększający naszą koncentrację.

Faza III – rozgrzewka na boisku

Ostatnią fazą jest rozgrzewka na boisku. Kilka rzutów z półdystansu, kilka trójek, kilka wjazdów i osobistych. Wszystko zakończone kilkoma wsadami. Warto na koniec wykonać 2-4 wyskoki o maksymalnej sile, żeby jeszcze bardziej pobudzić i przygotować do pracy wspomniany wcześniej układ nerwowy.

Jak Ty się rozgrzewasz przed meczem? Masz jakieś ulubione nietypowe ćwiczenia, które dają fajne efekty?

Podsumowanie sezonu w Koszykarskiej Lidze Biznesu

Sezon Wiosna 2019
Podsumowanie Sezonu w KLB

Sezon Wiosna 2019 w Koszykarskiej Lidze Biznesu… był to sezon wspaniały i nie zapomnę go nigdy.

Zawsze przed sezonem stawiamy sobie wysokie cele i mamy duże oczekiwania wobec siebie. Pod tym względem nie zmienimy się nigdy. Nie zawsze jednak wszystko idzie po naszej myśli, a parkiet weryfikuję najdrobniejszy błąd.

W początkową fazę sezonu weszliśmy z głowami gorącymi jak miesiąc czerwiec. Objawiło się to kilkoma ciekawymi meczami w których prowadzenie oddaliśmy w ostatnich sekundach spotkania.

jak nam poszło?
Sezon zasadniczy

Po 3 pierwszych meczach z całą pewnością można było stwierdzić , że liga w tym sezonie była bardzo wyrównana. Mimo nie najlepszych wyników nie poddaliśmy się i z każdym kolejnym meczem odnajdywaliśmy powoli rytm.

Na osłodę gorzkich porażek początku, przyszły pewne wysokie zwycięstwa nad Mindshare i Finnowacją. Tradycyjnie na parkietach brylował kapitan Mateusz Kołtunowicz, który odpowiadał za ofensywną tożsamość zespołu. Wysoka skuteczność Konrada „Casha” Stańczaka pozwoliła znaleźć flow po atakowanej stronie parkietu, przez co urwaliśmy cztery cenne punkty.

 

Szalone Króliki 26 – Microstrategy 29

Szalone Króliki 38 – PKO Bank Polski 39

Szalone Króliki 51 – Budimex 53

ostatni-mecz-szalonych-królików
Mati z nagrodą za asysty i przechwyty
Szpital w drużynie
Ostatni mecz

Faza zasadnicza zakończyła się dla nas bilansem 2-5 i została przypieczętowana wysoką porażką z Jomą Sport. Jest to bardzo utalentowana i poukładana drużyna i dała się nam we znaki już nie pierwszy raz. Na swoje usprawiedliwienie mamy jedynie braki kadrowe.

Końcówkę zmagań mogę określić mianem Szpitala, ponieważ aż 3 zawodników wypadło z gry. Zabrakło strzelca Konrada Stańczaka, kluczowego dla ruchu piłki Wojciecha Igielskiego oraz Szymona Zegarlickiego. Szymon wraz z weteranem Konradem „KK” Klochem nieustępliwie bronili pomalowanego , dlatego strata jednego z dwóch komponentów była dla nas dotkliwa.

 

Szlone Króliki 49 – Finnowacja 36

Szalone Króliki 46 – Mindshare 26

Szalone Króliki 37 – Joma Sport 62

Decydujące wyzwanie
Czas Na Play Off

Przyszedł czas na najważniejszy mecz sezonu. Pierwszy mecz play-off ,który byłby decydującym czynnikiem determinującym nasz awans. Trafiliśmy na silną drużynę Budimexu (późniejszego vice-mistrza), która stanowiła nie lada wyzwanie.

Pierwsze dwie kwarty upłynęły w atmosferze fizycznego, wyrównanego meczu. Połowę zakończyliśmy z jednopunktowym prowadzeniem, co napawało nas dodatkowym optymizmem. Tragiczna 3 kwarta , zarówno w obronie jak i ataku zaprzepaściła naszą szansę na awans.

Trzecią odsłonę przegraliśmy 13-2, a doświadczony zespół „Budowlańców” nie oddał już prowadzenia do końca. Tym samym nasze nadzieję na II- ligę zostały zakopane wraz z pierwszym meczem.

 

Szalone Króliki 40 – Budimex 62

czas luźnych meczów
Presja uleciała

Dwa kolejne spotkania zagraliśmy już wyłącznie z nastawieniem na trening i przygotowaniem do kolejnego sezonu. Dobry mecz z Mindshare i Microstrategy okrasiliśmy ładnym ruchem piłki, skutecznością za łuku i nieustępliwością w obronie.

Zawsze chcielibyśmy oglądać nasz zespół w takiej dyspozycji. Ostatecznie sezon kończymy na 5- rozczarowującym dla nas miejscu.

 

Szalone Króliki 58  – Mindshare 27

Szalone Króliki 44 – Microstrategy 29

 

Dobry indywidualnie sezon naszego kapitana został zwieńczony statuetką dla najlepszego asystującego i przechwytującego ligi. Warto dodać że jest to tytuł back-to-back, ponieważ rok wcześniej Mateusz odbierał taką samą nagrodę.

Okres między sezonami to czas intensywnych treningów, a także przebudowy. Kilku zawodników opuściło nasze szeregi, kliku ciekawych nas zasili. Przygotowujemy się również do re-brandingu i startu pod szyldem Hantle i Gary. Dziękujemy wszystkim za doping i dobre słowo. Dziękujemy również przeciwnikom za dobre mecze oraz atmosferę. Nie regulujcie odbiorników, ponieważ wracamy zaraz po wakacjach!

Koszykarski Weekend -Relacja z turnieju Błonie 3×3 i SieGra SieMa

JEDEN WEEKEND, DWA TURNIEJE
Turniej 3x3 Błonie Basket

Czołem Polsko!
Za nami weekend pełen wrażeń koszykarskich. Na rodzimych boiskach debiutowała drużyna Hantle i Gary.

W sobotę odwiedziliśmy turniej w Błoniu koło Warszawy. Tropikalne temperatury nie stopiły naszych zapędów a jedynie zagrzały nas do walki.

Po dobrym starcie i dwóch wygranych meczach, przyszedł czas na spowolnienie i dwie porażki pod rząd. Fazę grupową kończyliśmy jednak zwycięstwem i do play-offów weszliśmy z bilansem 3-2. Po zaciętych meczach rywalizację kończymy przegranym półfinałem.

Podium było w naszym zasięgu, ale niestety zawody pokazały ile jeszcze pracy musimy włożyć żeby wygrywać. Niemniej jednak cały wyjazd oceniamy jako pozytywny, wyczekując kolejnych wyzwań.

Po turnieju zrobiliśmy sobie małą dunk session. Ileż frajdy sprawia pozornie proste pakowanie piłki do kosza 😀

ekipa hantle i gary na błonie 3x3 basket
NIEDZIELNY CHILL
Turniej SieGra SieMa

Niedziela przebiegła już dużo spokojniej i ekipą zabraliśmy się na turniej charytatywny SięGra SieMa i graliśmy głównie dla Kubusia. Mega atmosfera i dużo znajomych twarzy – tak w dużym skrócie moglibyśmy podsumować te spotkanie.

Z problemami przecisnęliśmy się przez fazę grupową, jednakże zrezygnowaliśmy z dalszego uczestnictwa. Napięty harmonogram teamu nie pozwolił na dokończenie niedzielnych zmagań, ale cel był inny – dużo ważniejszy.

Cieszymy się że mogliśmy tam być i wspomóc tego małego wojownika!

Drogi facebooku, jesteśmy szczęśliwi i wdzięczni że Hantle i Gary to już nie tylko Mati i Stary. Coraz więcej uśmiechniętych i zdeterminowanych mordek kroczy z nami w jednym kierunku. Pasja zaraża , pasja rozwija – dlatego nie możemy doczekać się kolejnych miesięcy. Śledźcie nasze poczynania na social media, spotkajmy się na boisku czy siłowni. Zostańcie z nami na dłużej!